8 min.
Autorka
Design thinking to 5-etapowa metoda projektowania rozwiązań, która stawia w centrum potrzeby użytkownika. Korzystają z niej takie firmy jak Apple czy IDEO.
W tym artykule dowiesz się, na czym polega każdy etap i jak zastosować tę metodę przy projektowaniu własnej strony internetowej, także w kreatorze WebWave.
| Design thinking to 5-etapowa metoda projektowania rozwiązań skoncentrowana na użytkowniku, stosowana m.in. przez Apple i IDEO od lat 90. |
Design thinking, czyli myślenie projektowe, to podejście do rozwiązywania problemów, w którym punktem wyjścia zawsze jest człowiek, nie technologia czy budżet. Zamiast zaczynać od gotowego rozwiązania, najpierw dokładnie poznajesz potrzeby, frustracje i motywacje osób, dla których projektujesz.
To nie jest proces liniowy. Design thinking działa iteracyjnie. Wracasz do wcześniejszych etapów tyle razy, ile potrzeba, aż rozwiązanie faktycznie odpowiada na realny problem.
Metoda opiera się na trzech filarach: empatii wobec użytkownika, kreatywności w generowaniu pomysłów i praktycznym testowaniu założeń. Dzięki temu ogranicza ryzyko, że zainwestujesz czas i pieniądze w produkt, którego nikt nie potrzebuje.
Design thinking wykorzystują nie tylko projektanci. Sięgają po nią zespoły produktowe, marketingowe, a nawet działy HR, planując rekrutację czy onboarding nowych pracowników.
| Design thinking powstał na Uniwersytecie Stanforda, gdzie w 2004 roku David Kelley założył d.school. |
Korzenie design thinking sięgają lat 60. Brytyjski badacz Bruce Archer jako jeden z pierwszych opisał projektowanie jako systematyczny proces rozwiązywania problemów, a nie wyłącznie akt artystyczny.
Prawdziwy rozwój metody nastąpił jednak dzięki Davidowi Kelleyowi. W 1978 roku założył on firmę projektową, która po połączeniu z innymi studiami w 1991 roku przekształciła się w IDEO, jedną z najbardziej wpływowych agencji projektowych na świecie.
W 2004 roku Kelley poprowadził stworzenie Hasso Plattner Institute of Design na Uniwersytecie Stanforda, znanego jako d.school. Instytut sfinansował Hasso Plattner, współzałożyciel SAP, przekazując na ten cel 35 milionów dolarów.
Metodyka szybko trafiła też do Europy. W 2007 roku siostrzana placówka, HPI Poczdam w Niemczech, uruchomiła własną Szkołę Design Thinking, ściśle współpracującą ze Stanfordem. Od tego momentu design thinking zaczęło rozprzestrzeniać się w firmach na całym świecie, od startupów po korporacje takie jak Apple czy Procter & Gamble.
| Design thinking dzieli się na 5 etapów: empatię, definiowanie problemu, generowanie pomysłów, prototypowanie i testowanie. |
Klasyczny model Stanford d.school opisuje 5 etapów design thinking. Potraktuj je jednak jako mapę, nie sztywną instrukcję. W praktyce często wracasz do wcześniejszych kroków, gdy testy ujawnią nowe informacje o użytkowniku.
Pierwszy etap polega na dogłębnym zrozumieniu użytkownika. Prowadzisz wywiady, obserwujesz zachowania i analizujesz dane, zamiast zgadywać, czego potrzebują Twoi klienci.
Do typowych narzędzi tego etapu należą wywiady pogłębione, mapy empatii oraz customer journey map, czyli mapa podróży klienta pokazująca wszystkie punkty kontaktu z Twoim produktem.
Im więcej realnych danych zbierzesz na tym etapie, tym mniejsze ryzyko, że kolejne kroki poprowadzą Cię w złym kierunku.
Na tym etapie zebrane informacje przekształcasz w jasne, konkretne stwierdzenie problemu. Dobrze zdefiniowany problem koncentruje się na potrzebie użytkownika, a nie na Twoim rozwiązaniu.
Pomocnym narzędziem jest tu persona, czyli oparta na realnych danych reprezentacja typowego użytkownika. Persona pomaga zespołowi trzymać się jednej, spójnej perspektywy przez cały proces.
Dobre zdefiniowanie problemu to często połowa sukcesu. Zespoły, które pomijają ten etap, zwykle kończą z rozwiązaniem odpowiadającym na złe pytanie.
Kolejny etap to burza mózgów, podczas której zespół generuje jak najwięcej pomysłów, bez wstępnej oceny ich wykonalności. Liczy się ilość i różnorodność, nie od razu jakość.
Dopiero po fazie swobodnego generowania pomysłów następuje selekcja. Zespół wybiera te koncepcje, które najlepiej odpowiadają na zdefiniowany wcześniej problem i są możliwe do zrealizowania w rozsądnym czasie.
Prototyp to uproszczona, tania wersja rozwiązania, która pozwala sprawdzić założenia bez pełnego wdrożenia. Może to być papierowy szkic, klikalny model albo prosta strona internetowa.
Celem prototypowania nie jest stworzenie gotowego produktu. Chodzi o szybkie i tanie zweryfikowanie, czy pomysł w ogóle ma sens, zanim zainwestujesz w niego więcej czasu i budżetu.
Ostatni etap polega na pokazaniu prototypu realnym użytkownikom i zebraniu ich reakcji. Testowanie często ujawnia problemy, których zespół w ogóle się nie spodziewał.
Design thinking zakłada, że wnioski z testów wracają do wcześniejszych etapów. Jeśli test pokaże, że źle zdefiniowałeś problem, wracasz do etapu definiowania, a nie tylko poprawiasz prototyp kosmetycznie.
130
czeka na Ciebie
Ponad
darmowych szablonów
| Design thinking sprawdza się przy złożonych, niejednoznacznych problemach, nie warto go stosować przy prostych zadaniach z gotowym rozwiązaniem. |
Design thinking najlepiej sprawdza się tam, gdzie problem jest złożony, a potrzeby użytkowników nie są oczywiste na pierwszy rzut oka. Dobrymi kandydatami są nowe produkty, przeprojektowanie istniejącej usługi albo sytuacje, w których dotychczasowe rozwiązania przestały działać.
Metoda przynosi też realną wartość mniejszym firmom i freelancerom, którzy chcą zaprojektować stronę lub ofertę dopasowaną do konkretnej grupy klientów, zamiast kopiować rozwiązania konkurencji.
Design thinking nie jest jednak uniwersalnym narzędziem do wszystkiego. Jeśli problem jest prosty, a rozwiązanie oczywiste, na przykład literówka na stronie albo błąd w formularzu kontaktowym, pełny proces byłby stratą czasu.
Metoda wymaga też pewnych zasobów: czasu na rozmowy z użytkownikami i gotowości zespołu do testowania założeń, które mogą się nie potwierdzić. Jeśli Twoja firma działa pod dużą presją czasową i nie ma przestrzeni na iteracje, warto rozważyć uproszczoną wersję procesu, na przykład jednodniowy warsztat zamiast pełnego cyklu.
| MVP to efekt etapu prototypowania w design thinking, wersja produktu wystarczająca do zebrania feedbacku użytkowników. |
MVP, czyli minimum viable product (minimalna opłacalna wersja produktu), to bezpośrednie rozwinięcie etapu prototypowania. Zamiast budować pełną wersję produktu, tworzysz jego najprostszą formę, która pozwala sprawdzić kluczowe założenie biznesowe.
Różnica między prototypem a MVP polega głównie na kontekście użycia. Prototyp testujesz zwykle wewnętrznie lub z małą grupą, natomiast MVP trafia już do realnych użytkowników w codziennym użytkowaniu produktu.
W kontekście stron internetowych MVP może oznaczać publikację jednej, kluczowej podstrony z ofertą, zanim rozbudujesz całą witrynę. Sprawdzasz w ten sposób, czy komunikat w ogóle przyciąga uwagę odbiorców, zanim zainwestujesz czas w pozostałe podstrony.
| Design thinking ogranicza ryzyko biznesowe i realnie poprawia wyniki sprzedażowe, co potwierdzają dane z projektów prowadzonych metodą Double Diamond. |
Design thinking to nie tylko teoria. Badanie brytyjskiej Design Council z 2015 roku, obejmujące projekty prowadzone metodą Double Diamond, jednej z odmian design thinking, pokazało średni zwrot z inwestycji na poziomie 5,7 do 1. Aż 91% klientów zgłosiło wzrost sprzedaży, a 84% odnotowało poprawę satysfakcji i lojalności klientów.
Firmy takie jak Apple czy IDEO od dekad opierają swoje procesy projektowe na tej metodzie. Zespół Kelleya konsekwentnie stawiał na dogłębne zrozumienie potrzeb użytkownika już przy pierwszych wspólnych projektach z Apple, w tym przy projektowaniu pierwszej myszki komputerowej.
Design thinking zmniejsza też ryzyko kosztownych pomyłek. Testując założenia na tanim prototypie, zamiast na gotowym produkcie, oszczędzasz zasoby, które inaczej trafiłyby w rozwiązanie niedopasowane do realnych potrzeb klientów.
Dodatkową zaletą jest budowanie kultury współpracy w zespole. Proces angażuje osoby z różnych działów, co często prowadzi do pomysłów, które nie powstałyby w silosach jednej specjalizacji.
| W WebWave możesz przejść etapy design thinking bezpośrednio w edytorze, od person i makiet po test strony przed publikacją. |
Projektowanie strony internetowej to naturalne środowisko dla design thinking. Każdy z 5 etapów metody ma swój odpowiednik w procesie budowy witryny, a WebWave dostarcza konkretne narzędzia do każdego z nich.
Na etapie empatii WebWave pozwala zebrać realne dane o odwiedzających dzięki formularzom i kalkulatorom wyceny wbudowanym w edytor. Zamiast zgadywać, czego szukają Twoi klienci, analizujesz ich rzeczywiste pytania i zgłoszenia.
Etap definiowania problemu WebWave wspiera funkcją SEO Analyzer, która ocenia wybraną podstronę w skali od 1 do 100 pod kątem konkretnej frazy kluczowej. Dzięki temu precyzyjnie wskazujesz, co realnie blokuje widoczność Twojej strony, zamiast opierać się na przypuszczeniach.
Przy generowaniu pomysłów WebWave udostępnia Asystenta AI, który w kilka minut zaproponuje strukturę nowej sekcji lub podstrony na podstawie krótkiego opisu celu. Możesz szybko przetestować kilka koncepcji, zanim zdecydujesz się na finalny kierunek.
Etap prototypowania WebWave realizuje poprzez bibliotekę ponad 100 szablonów oraz edytor typu przeciągnij i upuść z dokładnością do 1 piksela. Zamiast projektować makiety w osobnym narzędziu, od razu budujesz klikalny prototyp swojej przyszłej strony. Pełny zakres tych możliwości znajdziesz na stronie możliwości projektowania w WebWave.
Na etapie testowania WebWave pozwala opublikować wersję strony i zebrać pierwsze reakcje użytkowników, zanim podepniesz własną domenę i w pełni wystartujesz z ofertą. Sprawdzasz w ten sposób, czy komunikat trafia do odbiorców, bez ryzyka publikowania niedopracowanej wersji pod docelowym adresem.
WebWave szczególnie dobrze wspiera etapy prototypowania i testowania, ponieważ całą pracę wykonujesz w jednym środowisku, bez przełączania się między osobnymi narzędziami do makietowania, kodowania i publikacji. Cały proces możesz zacząć od kreatora stron AI, który na starcie wygeneruje pierwszą wersję strony na podstawie krótkiego opisu Twojego biznesu. To gotowy punkt wyjścia do dalszych iteracji zgodnych z metodą design thinking.
Chcesz przetestować ten proces na własnej stronie? Załóż konto i skorzystaj z 14 dni bez karty kredytowej, żeby przejść wszystkie etapy design thinking, od person po publikację gotowej wersji.
na każdym ekranie
Niech Twoja strona wygląda dobrze
| Design thinking można łączyć z Design Sprintem, metodą Double Diamond, burzą mózgów lub Six Thinking Hats. |
Design thinking rzadko funkcjonuje w izolacji. W praktyce zespoły łączą je z innymi metodami kreatywnego rozwiązywania problemów, dopasowanymi do konkretnej sytuacji.
Design Sprint, opracowany przez Jake'a Knappa w Google Ventures, kondensuje proces design thinking do 5 dni pracy. Zespół w jeden tydzień przechodzi od zdefiniowania problemu, przez prototyp, aż po test z użytkownikami. To dobre rozwiązanie, gdy potrzebujesz szybkiej odpowiedzi na konkretne pytanie biznesowe.
Double Diamond, stworzony przez brytyjską Design Council, opisuje proces jako dwa etapy myślenia rozbieżnego i zbieżnego, stąd nazwa nawiązująca do kształtu dwóch rombów. Pierwszy romb dotyczy zrozumienia problemu, drugi wypracowania rozwiązania.
Burza mózgów to najprostsza i najbardziej znana technika generowania pomysłów, wykorzystywana w ramach etapu generowania pomysłów w design thinking. Kluczowa zasada tej metody to odroczenie krytyki: najpierw generujesz jak najwięcej pomysłów, dopiero potem je oceniasz.
Six Thinking Hats, metoda Edwarda de Bono, porządkuje dyskusję zespołu poprzez przypisanie każdemu uczestnikowi jednej z 6 perspektyw myślowych, na przykład faktów, emocji czy ryzyka. Dzięki temu zespół unika sytuacji, w której wszyscy naraz próbują krytykować i generować pomysły.
Żadna z tych metod nie wyklucza design thinking. Możesz na przykład wykorzystać Six Thinking Hats podczas fazy generowania pomysłów albo zastosować Design Sprint jako skróconą wersję pełnego procesu, gdy czas gra kluczową rolę.
Design thinking to sprawdzona metoda projektowania rozwiązań, która stawia użytkownika w centrum każdej decyzji. 5 etapów metody, empatia, definiowanie problemu, generowanie pomysłów, prototypowanie i testowanie, tworzy powtarzalny proces ograniczający ryzyko kosztownych pomyłek.
Metodę z powodzeniem zastosujesz nie tylko przy projektowaniu produktów fizycznych, ale też przy budowie własnej strony internetowej, od pierwszego szkicu po testy z realnymi użytkownikami.
Jeśli chcesz zobaczyć praktyczne przejście przez cały proces budowy strony, sprawdź poradnik jak zrobić własną stronę internetową. A jeśli Twoim celem jest zaprezentowanie swoich projektów, przeczytaj też, jak zrobić portfolio, które faktycznie przyciąga klientów.
Design thinking kładzie nacisk na wcześniejsze i głębsze zrozumienie użytkownika oraz na iteracyjne testowanie założeń, zamiast liniowego przechodzenia od pomysłu od razu do wdrożenia.
Czas zależy od skali problemu. Skrócona wersja w formie Design Sprintu zajmuje 5 dni, natomiast pełny cykl z pogłębionymi badaniami użytkowników może trwać kilka tygodni.
Tak, zwłaszcza w uproszczonej formie. Nawet krótka rozmowa z kilkoma klientami przed zaprojektowaniem strony czy oferty pozwala uniknąć kosztownych błędów.
Design Sprint to skondensowana, 5-dniowa wersja pełnego procesu design thinking, stworzona z myślą o szybkim testowaniu konkretnych hipotez biznesowych.
Nie. Podstawowe narzędzia metody, takie jak wywiady z użytkownikami czy proste prototypy, zastosujesz nawet działając samodzielnie, jako freelancer lub właściciel jednoosobowej firmy.
Ta strona została stworzona w kreatorze WebWave.
Znajdziesz nas na:
Kreator stron www WebWave umożliwia tworzenie stron www z pełną swobodą. Strony internetowe możesz tworzyć z pomocą AI, zaczynając od czystej karty lub wykorzystując szablony www. Strona www bez kodowania? W WebWave to możliwe. Zacznij już teraz.
Telefon: (22) 888 54 88
Napisz do nas na czacie
Jesteśmy dostępni 24/7