Twój e-mail
Zapisz się!
Zapisz się!
Udało się!
Podaj e-mail!

Blog

Tu dowiesz się, jak zrobić stronę internetową.

Chcesz być na bieżąco?

Jeśli język korzyści kojarzy Ci się ze sprzedażą, to… masz rację!  Ale nie do końca.  Chociaż to znane narzędzie marketingowe, przydatne w optymalizacji konwersji, to ma ono wiele funkcji.  Na przykład – pomaga lepiej opisać konkretny produkt i jego realne zalety.  Nie, nie zalety.  Korzyści.  Żeby dobrze się nim posługiwać, trzeba mieć albo pewien talent, albo rozumieć, czym jest język korzyści.  Z tego tekstu dowiesz się czym jest język korzyści, dlaczego warto go stosować na stronie i jak zacząć z niego korzystać.

Wokół współczynnika odrzuceń narosło sporo mitów.

Że musi być jak najniższy, że duży jest zły, a do tego – wpływa na SEO.

Jest w tym sporo racji… chociaż też nie do końca.

Współczynnik odrzuceń na stronie może pomóc w zrobieniu jeszcze lepszej strony.

Lepiej konwertującej, czyli – skuteczniejszej.

Ale żeby to zrozumieć lepiej, musisz poznać kilka innych rzeczy: dwell time  i pogo sticking. 

 

Z tego tekstu dowiesz się czym jest współczynnik odrzuceń, dlaczego warto znać też inne wskaźniki i jak wpływa na pozycję strony w wynikach wyszukiwania.

 

Czym jest współczynnik odrzuceń strony (bounce rate)

Współczynnik odrzuceń jest jedną z wartości, które spotkasz w Google Analytics.

Mówi o tym, jak użytkownicy wchodzą w interakcję ze stroną.

Jeśli jest niski, to znaczy, że zrobili coś na niej.

Przeszli na inną podstronę, zarejestrowali się lub zostawili komentarz.

Z kolei wysoki współczynnik odrzuceń mówi o użytkownikach strony coś innego.

Że nie klikają w żaden link ani nie podejmują działania (zakup, rejestracja, komentarz).

Wchodzą na stronę i albo zamykają okno wyszukiwarki, albo wracają do wyników wyszukiwania (tzw. pogo sticking), albo widzą tylko jedną stronę.

Czyli strona ma niską retencję (słabo „utrzymuje” uwagę użytkowników).

czym jest dwell time

Sam współczynnik odrzuceń jest ilorazem (wynikiem dzielenia) liczby sesji z jedną stroną i wszystkich sesji na stronie.

W przypadku onepagerów (stron z „jedną stroną”) może sięgać nawet 100%.

Czy to źle?

To zależy.

W podpowiedzi w Google Analytics na temat współczynnika pojawia się informacja, że „[współczynnik odrzuceń to] odsetek sesji, podczas których użytkownik widzi tylko jedną stronę i nie podejmuje z nią żadnej interakcji. Sesja będąca odrzuceniem ma czas trwania równy 0 sekund”.

Wszystko jasne?

Nie do końca.

Bo współczynnik odrzuceń to coś więcej, niż taka sucha definicja.

To bardzo istotny wskaźnik dla każdego właściciela strony.

Ale żeby lepiej zrozumieć, dlaczego jest ważny, warto nieco rozszerzyć temat zachowania użytkownika na stronie.

I powiedzieć o dwóch rzeczach: pogo stickingu i dwell time.

Dołącz do 140 tysięcy ludzi, którzy tworzą strony za darmo i  bez kodowania

Kreator stron internetowych WebWave umożliwia tworzenie stron www z pełną swobodą. Strony internetowe możesz tworzyć zaczynając od czystej karty lub wykorzystując szablony.

STWÓRZ SWOJĄ STRONĘ ZA DARMO 

Czym jest pogo sticking

Pogo sticking to określenie zachowania użytkowników w wynikach wyszukiwania i na stronach.

Żeby lepiej wytłumaczyć czym jest, posłużę się przykładem.

Powiedzmy, że wpisujesz jakąś frazę. Po chwili masz przed oczami wyniki wyszukiwania.

Klikasz na pierwszy link, szybko przeglądasz stronę i widzisz, że to nie to, czego szukasz.

Wracasz do wyników wyszukiwania.

Klikasz w kolejny link.

Znowu przeglądasz stronę i dochodzisz do wniosku, że to też nie to.

Wracasz do wyników wyszukiwania.

To właśnie pogo sticking.

Jest to pewien wskaźnik dla algorytmu wyszukiwarek, który mówi jedno: na tych dwóch stronach nie ma konkretnej odpowiedzi na zadane pytanie.

Ale jeśli myślisz, że to takie proste i że pogo sticking wpływa jednoznacznie na pozycjonowanie, to mam złą wiadomość.

Nie jest to jednoznaczny wskaźnik.

Tłumaczy to John Mueller w jednym z webinarów dla webmasterów (od 51:18).

 

Czy pogo sticking wpływa bezpośrednio na pozycję strony i czy jest wskaźnikiem ratingowym? Według Muellera – nie.

Jednak takie zachowanie informuje algorytm wyszukiwarek (i RankBrain), że użytkownik nie znalazł na tej stronie tego, czego szukał.

A to pojawia się w lipcowym Quality Guidelines, opublikowanym przez Google (coraz ważniejsza jest intencja użytkownika).

Oczywiście – sesje, które są „w międzyczasie” pogo sticking mają współczynnik odrzuceń na poziomie 100% i czas 0 sekund.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której trzeba powiedzieć.

Czyli dwell time i prawdziwy czas na stronie.

 

Prawdziwy czas na stronie (dwell timie) a współczynnik odrzuceń

Dwell time to czas na stronie obserwowany przez wyszukiwarkę.

Jest to czas od kliknięcia w wynik wyszukiwania do powrotu do nich.

Podobnie jak pogo sticking jest komunikatem dla algorytmów, że użytkownik nie znalazł tego, co szukał na stronie.

To pojęcie pojawiło się po raz pierwszy na blogu Bing (drugiej co do popularności wyszukiwarki internetowej) w 2011 roku.

Wniosek z tego wpisu jest prosty: algorytmy wyszukiwarek obserwują to zachowanie i mogą opierać ocenę treści na stronie o dwell time.

Oczywiście –w Google Analytics nie ma czegoś takiego jak dwell time. Jednak można założyć, że im dłuższy czas między wejściem z wyników wyszukiwania a wyjściem ze strony – tym lepiej.

I tu znowu pojawia się intencja użytkownika oraz zaspokojenie jego ciekawości odpowiedzią na konkretnej stronie.

 

Dobra, zarysowałem trzy ważne tematy powiązane ze współczynnikiem odrzuceń na stronie.

Teraz pora sobie odpowiedzieć na ważne pytanie:

 

Jaki jest dobry współczynnik odrzuceń?

Odpowiedź jest prosta.

To zależy.

Od tego, jaką masz stronę, jaki jest jej cel, do kogo ją kierujesz czy jakie treści na niej publikujesz.

Żeby to lepiej wytłumaczyć, odpowiem na przykładach.

Jeśli masz zwykłą stronę informacyjną, na której użytkownicy mają znaleźć Twój numer telefonu, to współczynnik odrzuceń może być wysoki i to nic złego.

Ale jeśli prowadzisz bloga, masz na nim sporo konkretnych treści, które są ze sobą powiązane, i zależy Ci na tym, żeby jak najwięcej osób przeszło na inne podstrony, to bounce rate powinien być jak najniższy.

Z kolei gdy prowadzisz sklep internetowy, to wysoki współczynnik odrzuceń nie musi być niczym złym. Wielu użytkowników przeskakuje między stronami, żeby porównać ceny i to uchodzi za normalne zachowanie.

Jednak gdy masz onepagera, na którym użytkownik musi coś zrobić (włączyć film, zarejestrować się, zostawić maila), to wysoki bounce rate jest zły.

Jak widzisz – z współczynnikiem odrzuceń (dobrym i złym) wszystko zależy od kontekstu.

Czy współczynnik odrzuceń, dwell time i pogo sticking wpływają na pozycję w wynikach wyszukiwania?

Jak pisałem wcześniej: bezpośrednio nie.

Ale pośrednio – jak najbardziej.

Ciekawą rzecz powiedział Nick Frost, szef Google Brain: obecnie Google włącza uczenie maszynowe w ten [wyszukiwania] proces (całość wypowiedzi masz tutaj).

Na pewno jest to sygnał dla wyszukiwarek, że strony w wynikach wyszukiwania lepiej lub gorzej odpowiadają na zadane pytania.

Oznacza to, że ważniejsze jest lepsze odpowiadanie strony na pytania zawarte w wynikach wyszukiwania niż walka o niski współczynnik odrzuceń.

 

Jak poprawić współczynnik odrzuceń?

Jak wspomniałem, współczynnik odrzuceń, w niektórych przypadkach, może oznaczać, że trzeba coś zmienić na stronie.

To też dosyć konkretna informacja, że strona nie realizuje potrzeb użytkownika.

Powodów może być kilka:

  • wysoki czas ładowania strony – to częsty party killer. Strona ładuje się bardzo (baaaaaardzo) powoli i użytkownik nawet nie chce czekać, aż się załaduje, tylko wraca do wyników wyszukiwania. Co możesz z tym zrobić? Zadbać o optymalizację strony i poprawę szybkości ładowania;

  • atakujące pop-upy – to kolejny problem, który może wpływać na wysoki współczynnik odrzuceń. Wielu użytkowników po prostu zamknie stronę, na której przywita ich pop-up zakrywający treść, której szukają. Lepszym rozwiązaniem są okna modalne, ale tylko użyte z głową;

  • zły design strony – czyli użytkownik wchodzi na stronę i nie rozumie, jaki jest jej cel, ani co oferuje. Albo musi przewijać długo, żeby znaleźć to, czego szukał. Warto wtedy zastanowić się, czy aby na pewno taki wygląd strony jest odpowiedni i czy nie warto przemyśleć go pod kątem user experience;

  • nieintuicyjna nawigacja – powtórzę po raz kolejny: nawigacja to kręgosłup każdej strony internetowej. Dobre przemyślenie drogi użytkownika na stronie jest kluczowe. Dlatego warto popracować nad dobrą nawigacją strony i zadbać chociażby o to, żeby menu i stopka strony zawierały odpowiednie informacje;

  • strona niedostosowana do potrzeb urządzeń mobilnych – większość ruchu w internecie to urządzenia mobilne (telefony, tablety). Responsywna strona internetowa jest dzisiaj standardem. Więc jeśli ktoś wchodzi z telefonu na stronę i widzi, że strona jest niedostosowana do potrzeb urządzeń mobilnych, to albo zamknie kartę, albo wróci do wyników wyszukiwania. Dlatego warto zainteresować się zrobieniem strony responsywnej;

  • muzyka w tle strony czy automatycznie włączające się wideo z dźwiękiem– to niestety dalej się zdarza i odstrasza użytkowników od strony. Całkiem skutecznie. Generalnie wideo „na autoplay’u” jest jeszcze OK, ale pod warunkiem, że jest bez dźwięku i nie spowalnia strony. Za to muzyka na stronie, włączająca się automatycznie, to już przesada;

  • złe dostosowanie strony do potrzeb konkretnych użytkowników – to temat rzeka. Użytkownicy mogą trafiać na stronę i ta strona nie jest po prostu dla nich lub nie znajdują na niej żadnych informacji. Żeby to poprawić warto opracować persony strony i podporządkować im działania oraz treści;

  • niskiej jakości treści i brak konkretnych odpowiedzi na pytania – to kolejny częsty powód wysokiego współczynnika odrzuceń. Gdy użytkownik szuka czegoś konkretnego, to zależy mu nie tylko na sygnałowym opisaniu tematu, ale też, jeśli będzie chciał, na szerokiej jego prezentacji.

 

 

To konkretne problemy i działania, które warto podjąć, żeby poprawić współczynnik odrzuceń.

Jak widzisz, większość z nich wprowadza zmiany korzystne dla samych użytkowników.

Warto się nimi zainteresować.

Zwłaszcza że większość poprawek czy możliwości bez kłopotu wprowadzisz w WebWave.

Koniecznie przeczytaj podobne artykuły:

Autor: Bartek Raducha. Prowadził i konsultował projekty stron internetowych w sektorze kultury. Pracując w agencji reklamowej prowadził i współprowadził projekty stron dla klientów (m.in. Beko, Bonduelle Food Service czy Froneri Polska). W WebWave – człowiek od marketingu i nie tylko.

 

14 lutego 2019

Blog

Darmowe szkolenie z tworzenia stron internetowych 

WYPRÓBUJ ZA DARMO

Wypróbuj nasz kreator stron internetowych i uzyskaj dostęp do darmowego szkolenia. Po rejestracji wyślemy Ci e-maila z linkiem do zapisu na szkolenie on-line. Na godzinnym szkoleniu dowiesz się jak samodzielnie stworzyć swoją stronę internetową!

Czym jest współczynnik odrzuceń – jak go obniżyć i co oznacza?

 

ZACZNIJ TERAZ

PANEL WEBMASTERA

Logowanie

Kreator stron www WebWave umożliwia tworzenie stron www z pełną swobodą. Strony internetowe możesz tworzyć zaczynając od czystej karty lub wykorzystując szablony www. Strona www bez kodowania? To łatwe - zacznij już teraz.

Panel webmastera

KONTAKT

contact@webwavecms.com
+48 731 395 898

KREATOR

OFERTA

DLA KLIENTÓW

WEBWAVE

MATERIAŁY

Ta strona została stworzona w całości przy użyciu naszego kreatora stron www WebWave. Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka. Dowiedz się więcej.

PL

EN

POZNAJ NAS BLIŻEJ W SIECI

Zacznij Teraz

RO